Wed

20

May

2009

Przewodnickie typy

Galeria typów przewodnickich. Czyli czego nie robić, aby zdać egzamin...

 

 

Woźnica

Proszę to szybko (!) przeczytać.


Typ przewodnicki poganiający co chwilę.
To, co najczęściej możemy usłyszeć od przewodnika tego typu to "szybciej, proszę Państwa, szybciej. Bo nie zdążymy!". I tak dzień cały człowiek tego słucha. Dodatkowo jest w ciągłym napięciu, że cały czas gdzieś nie zdążymy. Cała wycieczka upływa w stresie i doganianiu "straconego" czasu. W zasadzie niczego nie widzimy, tylko cały czas biegniemy. Wszystkich bolą nogi - nie szkodzi, bo odpoczną sobie wieczorem. Mamy ochotę na napicie się kawy - nie ma czasu. Chcemy bliżej przyjrzeć się interesującemu wnętrzu - nie ma czasu. Obiad jemy w pośiechu - bo nie ma czasu. Przewodnik ciągle pogania kierowcę - bo nie ma czasu. Przewodnik narzeka, że tak długo trzeba stać w korkach, że musimy przyspieszyć zwiedzanie ratusza, że szybciej.. szybciej... szybciej...Wszyscy są nerwowi i jedyne co zapamiętali z wycieczki to to, że nie było czasu.

Szkoda czasu na takiego przewodnika.

Unifikator

Przewodnik, który ma jeden scenariusz prowadzenia, niezależnie od wieku uczestników.


Pani X. prowadzi grupkę ludzi, którzy przyjechali do M. na konferencję. Zazwyczaj oprowadza dzieci i jakoś nie zauważyła, że nie ma do czynienia z dziećmi. I opowiada tajemnicze historie o księżniczkach, rycerzu zaklętym w stolik, Pani Bułce i jej Towarzyszach... Uśmiecha się przy tym promiennie i naiwnie rozbrajająco. No i jeszcze sposób opowiadania: każdy wyraz powoli, oddzielnie, wyraźnie, żeby każde dziec.. każdy uczestnik zrozumiał. 45 minut to maksimum czasu, jaki mogą poświęcić najbardziej cierpliwi. Również miło dziękuje się Pani Przewodnik, mimo, że nie minął jeszcze czas przeznaczony na zwiedzanie i idzie na kawę.

I sytuacja odwrotna. Katowanie biednych dzieci pseudonaukowymi wywodami, którego wartość polega przede wszystkim na zastosowaniu miliarda nieznanych szerszemu ogółowi słów przy jednoczesnym użyciu skomplikowanej i nietuzinkowej konstrukcji zdań w typie wielokrotnie wielorzędowo podrzędnie nadrzędnie złożonej z wstawkami interscypialnymi, bez jakichkolwiek znaków przystankowych oraz stosowania markerów słownych skutkującym całkowitym brakiem wyróżnienia najważniejszych tez wypowiedzi. Uff...

Moje ulubione cytaty:

- "warto zwrócić uwagę na blendy zachodniego szczytu infirmerii"

- "szlif kaboszonowy w archiwolcie na impostach"

- "panoplia na pilastrach"

-"we fryzie belkowania zastosowano tryglify oraz metopy, które wypełniają na przemian rozety i bukraniony"

I tłucze taki przewodnik to niezależnie od tego czy mówi do specjalistów architektów czy też dzieci z podstawówki.

Cichacz

Typ przewodnicki charakteryzujący sie nad wyraz wątłymi strunami głosowymi.


Piećdziesięcioosobowa grupa tłoczy się wokół przewodnika. Każdy turysta stara się uchwycić chociażby niwielką dawkę informacji. Przewodnik mówi ciekawie, ale... cicho. Jakieś szczątki dźwięków docierające do słuchaczy stanowią przyczynek do niezwykle złożonej analizy wypowiedzi.

"...w ..stym wie... do niezwykle... wydarzenia... córka... po lewej stronie... prawda, że interesujące?..."

Niektórzy próbują czytać z ust. Niestety, dla niewprawnych nie jest to łatwe. Na nic wysiłek umysłowo-fizyczny. Lepiej się wyłączyć i pomyśleć o czymś przyjemnym. Na przykład o "wieczorku integracyjnym". A szkoda, bo tak chciałoby się posłuchać.

Przeuprzejma/my


"Szanowni Państwo! Witam Szanowych Państwa na wycieczce, na której Szanowni Państwo zaznajomią się z regionem. Szanowni Państwo zacznijmy od..."
Liczba wypowiedzianych "Szanowni Państwo" przechodzi w tysiące w czasie trzygodzinnego zwiedzania. I właściwie oprócz określnika "Szanowni Państwo" nie słyszymy nic więcej. Na początku jest to jeszcze zabawne, ale po pewnym czasie zaczyna drażnić. Najgorsze jest jeżeli "Przeuprzejma/my" jeszcze nadużywa określników "piękny, malowniczy, uroczy..."

Czasami "Szanowni Państwo" są stosowani przez przewodników w innej formie: "Proszę Państwa".

Proszę Państwa nie używać zbyt często...

Biegacz

Przewodnik tego typu charakteryzuje się nadzwyczajną kondycją fizyczną. W końcu nie ma co się dziwić witalności (nawet w podeszłym wieku), gdyż już stare polskie przysłowie mówi, że "profesorowie, żółwie i przewodnicy żyją wiecznie". I typ takowy wymaga od turystów kondycji wyczynowców.

Typowa wycieczka Biegacza ma charakterystyczną strukturę. Sam Biegacz biegnie mniej więcej 12 metrów przed najbardziej wytrwałymi.
Któż by się spodziewał od tak niepozornego człowieka aż tak długich susów? - zastanawiają się cicho uczestnicy. Po kilku osobach starających się dotrzymywać kroku kolejne dwanaście metrów przerwy i następna grupka - tych mniej zainteresowanych lub najwyczajniej mniej sprawnych. A na samym końcu idzie (tu: biegnie) "ogon" - grupa ludzi niezbyt zainteresowana słuchaniem, lecz starająca się dotrzymywać towarzystwa.

Kolejną wadą biegacza jest mówienie PRZED siebie - oczywiście wówczas kiedy biegnie. Nikt go nie słyszy, ale widocznie zbytnio mu to nie przeszkadza. Bo wszystko i tak pokaże i powie. A że już nikt nie będzie tego słyszał to nieważne...

Trackback URL for this article


Trackbacks / Pingbacks 0

Write a comment

0 Comments

  • loading